Przejdź do głównej zawartości

Przygotowania dzień 1

Przygotowania rozpoczęłam tak właściwie już w lipcu ubiegłego roku. Byłam wtedy na wizycie u ginekologa, zaczęłam brać kwas foliowy, magnez, później były wizyty u endokrynologa i obniżanie poziomu TSH.
Od 4 cykli mierzę temperaturę i obserwuję owulację. Całkiem mocno się w to wkręciłam.

Od dziś detoks organizmu - tylko jedna kawa dziennie, zero alkoholu, dużo wody.

Poranek zaczęłam standardowo od Euthyroxu, później wypicie wody z cytryną i kolendrą, jajecznica na boczku i cebuli + 1 pomidor śliwkowy.
Jestem na etapie czytania książki Agnieszki Maciąg o diecie niełączenia, tylko póki co ciężko mi to wprowadzić (no jak to że mam nie zjeść chlebka z twarożkiem?!).

Teraz siedzę w pracy i niezbyt mam co robić więc się nakręcam na moją ciążę przyszłą. Koleżanki prawie już wszystkie albo dzieciate albo właśnie zaszły. Teraz kolej na mnie.

Trochę ruchu żeby dotrzeć na obiad. Niestety reguły nowej diety wzięły w łeb kiedy zjadłam kotleta z ziemniakami. No ale trudno.

Dzisiejsze nawodnienie:
Woda z cytryną i kolendrą - 1 kubek
Woda 1 szklana 300 ml
Herbata zielona 1 kubek

+ Odwadniająca kawa z mlekiem - 1 kubek

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Matka Nie-Matka

Witam, pozwólcie że się przedstawię. Kobieta, zamężna, stabilna sytuacja zawodowa, wiek 33 lata. Jeszcze nie Matka ale już się do tego przygotowuję i o tym będzie mój blog. Przygotowania + mam nadzieję później wyczekiwanie, wychowywanie itd.

dzień 3

Wczoraj dużo piłam wody i nie piłam w ogóle kawy. Tylko inka. Zero alkoholu. Przytyłam i muszę sie za siebie wziąć, próbuję zmieniać trochę dietę, na śniadanie nie jem chleba. Dziś też bez kawy i czuję się dobrze. Męża wysłałam po zestaw badań: morfologia, mocz, lipidogram, cukier. Wg kalendarza za tydzień owulacja.